Ekspozycje nowoczesności
1821–1929

Do czego publiczności służą eksponaty?

Tagi

Cytat

Źródło cytatu

relacja Zenona Pietkiewicza z wystawy prowincjonalnej w Radomiu w 1899 r.

„Większość pawilonów i okazów stoi po całych dniach bez wystawców lub ich delegatów. Natomiast były szczegółowe i sążniste programy wyścigów cyklistów, a publiczność, zaciekawiona tymi popisami, zaległa dokoła zwartym murem, zajęła miejsca na maszynach, narzędziach rolniczych i innych okazach. Próżno usiłowaliśmy obejrzeć jakieś pługi i sieczkarnie ciekawe. Dziesiątki nóg wgwoździły je w ziemię, zabrudziły piaskiem i błotem. Próbuję stamtąd się wydostać, ale daremnie! Z jednej strony – panis, restauracja oblężona, z drugiej circenses! W godzinach popołudniowych wystawa dla żołądków i zabaw. Nikt nie myśli o jej właściwym znaczeniu”.

jakjak

Komentarz

Nie chodzi tu już nawet o festyn, którym wystawa się staje. Trudno uniknąć wrażenia, że oczom przybyłego z Warszawy inteligenta najczyściej i najpełniej jawiłaby się bez udziału publiczności, mrowistej ciżby w ubłoconych buciorach, która bez ładu i składu rozpełza się po gęsto zatłoczonym placu, pcha się bezmyślnie czym bliżej trasy wyścigów, obsiada eksponaty, odcina drogę u­cieczki… Najgorzej jednak stulecie nauki i higieny znosić musiało warstwę brudu i pyłu na podeptanych maszynach: gęsto obsadzone przez niepoprawnych gapiów tracą one zupełnie swą wartość deiktyczną; wyłączone z użytku po to, by objaśniać, pouczać i ilustrować, zostają na powrót do użytku włączone, tyle że przewrotnie, niezgodnie ze swą funkcją, zamiast ław, skrzynek i pro­wizorycznych siedzisk, na które w innym razie można byłoby się wdrapać. Zanieczyszczony, rozdeptany eksponat staje się częścią scenografii chaotycznej i niekontrolowanej władzy „nieoświeconych” mas.

Moment zbliżania się wyścigów obnaża całą słabość cywilizacyjnego gorsetu, który po placu nakazuje miarowo spacerować, a eksponaty dokładnie oglądać, lecz nie dotykać ich wcale lub tylko za przy­zwoleniem. Oto moment, gdy prowincjonalna publiczność zdradza swym zachowaniem publicyście „Prawdy”, jak wiele jeszcze dzieli ją od zrozumienia idei wystawy, a zatem – co ten wyraźnie sugeruje – również od społeczno-kulturalnej dojrzałości.

 

Jakub Jakubaszek

Mapa wpisu

Instytut Kultury Polskiej Narodowy program rozwoju humanistyki
Projekt realizowany w Instytucie Kultury Polskiej na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego w latach 2013–2016; finansowany ze środków Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki (nr 0110/NPRH2/H11/81/2013).
Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, prosimy o zmianę ustawień przeglądarki internetowej