Ekspozycje nowoczesności
1821–1929

Cytat

Źródło cytatu

apel Konstantego Cyłowa do mieszkańców Kielc zamieszczony w „Gazecie Kieleckiej” z 1 (13) VII 1898 r.

„Za siedm [!] tygodni goście zaczną zjeżdżać się do Kielc i, rozumie się, bardzo byłoby pożądane, aby każdy z mieszkańców miasta zrobił to, co od niego zawisło, aby wrażenie odniesione przez naszych gości tak z wystawy, jak i z samego miasta było jak najbardziej korzystne.

Komitet wystawy ze swojej strony dokłada wszelkich starań, aby wystawa się udała.

Zarząd miejski przyprowadza do porządku bruki na placach i ulicach, nie szczędząc swoich ograniczonych funduszów w tym celu.

Można spodziewać się, że Pp. Obywatele nasi zakrzątną się także, aby miasto przybrało więcej o­kazałą, świąteczną postać, i usuną te zewnętrzne nieporządki, jakie rzucają się każdemu w oczy przy przeglądzie miasta, zwłaszcza na głównych i więcej ożywionych ulicach”.

jakjak

Komentarz

Z takim wezwaniem do mieszkańców Kielc zwrócił się w lipcu 1898 roku rosyjski prezydent miasta Konstanty Cyłow. Nie jest szczególnie istotne, czy mamy tu do czynienia z figurą przypominającą raczej Sokratesa Starynkiewicza (a więc urzędnika będącego orędownikiem modernizacji Warszawy w imię rozwoju Imperium), czy raczej gubernatora Iwana Kachanowa (w którego bezwzględnej dbałości o ład i porządek w Piotrkowie i Wilnie krzyżują się dwa systemy dyspozycji: rygor życia wojskowego oraz stanowa dialektyka wstydu i honoru). Istotne jest natomiast, jak wystawa kielecka zostaje wprzęgnięta w relacje władzy i jakie są tego konsekwencje: coś, co z zamierzenia służyć ma obrazowaniu zdolności wytwórczych kraju i narodu, co należy uważać za demonstrację umiejętności samoorganizacyjnych, traci znaczną część swego potencjału subwersywnego, gdy zostaje, jako takie, „przechwycone” przez dyskurs administracji zaborczej i włączone w sieć jej strategii (i mniejsza, co skrycie rzucono tutaj na szalę: talent funkcjonariusza czy chwałę Imperium).

W sumie nie tylko wystawa okazuje się najzupełniej zbieżna z interesem państwa, lecz dotyczy to także obywatelskiej postawy mieszkańców. Obywatelskiej, czyli jakiej właściwie? Prozaicznej i wyczekiwanej na co dzień – wszak chodzi o sprawy takie jak estetyka i czystość wspólnej przestrzeni – czy jakoś jednak specjalnej, na swój sposób odświętnej? Może najlepiej byłoby tu mówić o odświętnej prozaiczności, odwrotnym biegunie ponowoczesnego modelu patriotyzmu (czuję się odpowiedzialny za mienie publiczne, płacę podatki, segreguję śmieci…), długotrwale w polskiej rzeczywistości obecnej i dającej się obserwować w perspektywie długiego trwania. Jakkolwiek by było, w wezwaniu Cyłowa (a ma ono na względzie ten sam punkt odniesienia, co łżawieckie „jamy w bruku, […] do cna zdeptane chodniki […] i brzydka plama z odcieniem zielonkowatym, niby głębokie rozranienie […] na froncie starego domu” [Żeromski: 28, 30]) dość wyraźnie pobrzmiewa jedna z tez Jana Sowy, mianowicie o „modernizującej kastracji dokonanej przez wrogów I Rzeczypospolitej” [Sowa: 429]. Inna jest tylko skala: chodzi wszak o mikrosocjologię jednego z miast prowincjonalnych Królestwa.

Jakub Jakubaszek

„Zarząd miejski przyprowadza do porządku bruki na placach i ulicach, nie szczędząc swoich ograniczonych funduszów w tym celu”. Kielce, jedna z głównych ulic ok. 1885 r. Ilustracja ze zbiorów Polony: http://polona.pl/item/5787438/0 (dostęp 29.04.2015 r.).

„Zarząd miejski przyprowadza do porządku bruki na placach i ulicach, nie szczędząc swoich ograniczonych funduszów w tym celu”. Kielce, jedna z głównych ulic ok. 1885 r. Ilustracja ze zbiorów Polony: http://polona.pl/item/5787438/0 (dostęp 29.04.2015 r.).

Kontekst

pozycje cytowane:
Sowa Jan, Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą, TAiWPN Universitas, Kraków 2011.
Żeromski Stefan, Promień. Powieść, Gebethner i Wolff, Warszawa 1910.

Górak Artur, Kozłowski Jan, Latawiec Krzysztof, Słownik biograficzny gubernatorów i wicegubernatorów w Królestwie Polskim (1867–1918), Wydawnictwo UMCS, Lublin 2014.
Łotman Jurij, Rosja i znaki. Kultura szlachecka w wieku XVIII i na początku XIX, przekł. i posł. Boguław Żyłko, Słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2010.
Smorodinow Wasilij, Moja służba w Warszawskim Okręgu Naukowym i zdarzenia ze szkolnego życia: wspomnienia pedagoga, przekł. Beata Drozdowska, opr. Wiesław Caban, Wydawnictwo Akademii Świętokrzyskiej, Kielce 2003.
Starynkiewicz Sokrates, Dziennik 1887–1897, przekł. René Śliwowski, Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Warszawa 2005.

 

Mapa wpisu

Instytut Kultury Polskiej Narodowy program rozwoju humanistyki
Projekt realizowany w Instytucie Kultury Polskiej na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego w latach 2013–2016; finansowany ze środków Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki (nr 0110/NPRH2/H11/81/2013).
Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, prosimy o zmianę ustawień przeglądarki internetowej